czas upadł i leży.
08.07.2008, 22:45

uświadamiam sobie czego tak na prawdę chcę. czego oczekuję i w którą stronę mam się kierować. jest to proces trwający. nieustannie kierujący się ku lepszemu
nawet nie potrafię sobie wyobrazić, że coś może się nie udać. po prostu będzie dobrze. a w kwestiach serca, jakoś mi się to nie widzi. niech szanowny pan kolega zapuka w inne drzwi. w te bardziej dostępne, chcące.
mam wakacje w głowie i pełno frywolności. nie zabieraj mi jej! jest mi tak dobrze.

z pięknymi myślami kładę głowe na poduszce.
każdej nocy. dziś też to zrobię


teraz ty (0)


siła z gór.
09.07.2008, 15:57

francuskie piosenki umilają mi czas, czyli respektując jak pięknie było w Paryżu. zdecydowanie naładowana już pozytywna energią, biorę się za siebie. czas najwyższy. bo ja wam jeszcze pokażę! mam całkowicie rozstrojonny biorytm, funkcjonuje na codzień niczym ameba, bez zobowiązań, z uśmiechem. ale jest dobrze i wam niech też będzie.


teraz ty (0)


sto słów znaleźć.
10.07.2008, 14:49

czuję jakby zostały przede mną otwarte nowe horyzonty, jakbym od teraz mogła zacząć myśleć, że i ja mogę. poznanie rodziny zamieszkującej środkową Francję coś we mnie zmieniło. nie byłam w stanie prowadzić z nimi konwersacji na tyle ile chciałam, ale cieszę się z wczorajszego wieczoru. teraz oddaje się muzyce. niech niesie mnie niczym wiatr. niech się coś dzieje, zmienia, szaleje! i kto by uwierzył, że i mną może młodość tak bardzo owładnąć.



teraz ty (1)


nie stracić duszy.
12.07.2008, 16:46

w końcu nadszedł ten czas kiedy należy podjąć najważniejsze decyzje, które zaowocują w niedalekiej przyszłości. i proszę was bardzo, ale chcę decydować sama. jako osoba nie znająca życia, pełna sprzeczności i niezdecydowania. chcę i to zrobię! mam cel i do niego nieustannie dąże. zatrzymuję się tylko po to, by zaczerpnąć świeżego powietrza i zrobić głęboki wdech, a następnie ruszyć z podwojoną siłą!

dość już tego werbalnego zachowania, czas działać!



teraz ty (1)


niedowiary!
17.07.2008, 04:45

bezsenność.
przywitałam wschód słońca.
witaj poranku, co dziś robimy?


teraz ty (0)


metodą prób i błędów.
18.07.2008, 23:37

przypominam sobie jak dobrze było mi kiedyś,
i uświadamiam w jakim stopniu będzie mi lepiej już niedługo.
wielodniowe błądzenie myślami jest wykańczające, bardziej niż praca fizyczna.
boli od środka, a jednak uczy. pozwala spojrzeć na świat nieco inaczej.
jest więcej czasu, nic nie dzieje się pochopnie.
chcę wyjść do ludzi, ale nikogo nie ma.
sam na sam, z własną rzeczywistością, kreowanym ideałem.

a potem się dziwić, że nikt nie rozumie.


teraz ty (0)


nic.
19.07.2008, 22:36

w gruncie rzeczy to nie dzieje się nic.
nic na tyle fascynującego by ktokolwiek mógł stwierdzić, że mi zazdrości.
jednakże nie o zazdrość tu chodzi.
raczej o wewnętrzne emocje i nietypowość sytuacji które mają miejsce,
albo które mogłyby mieć miejsce gdybym zaczęła robić coś sensowengo w tym kierunku.
próbuję zaczerpnąć informacji u źródeł nieco 'starszych', ale w odwrocie nie otrzymuje tego co bym chciała.
drażni mnie zwyczajność. nie lubię gdyby wszystko jest robione pod jeden sprawdzony szablon. żeby wiedzieć co tak na prawdę jest dla nas dobre trzeba próbować, smakować, poznawać! bierność w tych kwestiach jest doprawdy nie do przyjęcięcia!
poddawanie się rutynie doprowadza mnie do szału. muszę znieść codzienność jeszcze przez siedemnaście dni. do tego czasu robić to co zwykle, ale nieco inaczej.
należy docenić czas, jest go teraz wystarczająco dużo by móc zrobić coś na co nie ma go zazwyczaj.

zadanie na dziś: zmienić punkt widzenia zależny od miejsca siedzenia

chyba pójdę poskakać.




teraz ty (0)


zegarek mierzy mnie.
21.07.2008, 10:22

pozwól mi być sobą. proszę!



teraz ty (0)


serce z kamienia mam.
27.07.2008, 23:23

teraz kiedy dobrze mi z samą sobą, będę niszczyć ideały innych.
wcale tego nie chcę, ale jeśli się powstrzymam, nie będzie zapóźno.
proszę daj mi siłę, by się przemóc, by nie zakłócić jego racji,


teraz ty (0)





2008
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad


lay by Ibliys for dizjan!