o kurczę felek.
01.09.2008, 20:38

o dziwo horoskop znów wszystko przewidział,
robię głęboki wdech i zaczynam od początku.
to też może być przygodą.



teraz ty (6)


fuck!
02.09.2008, 19:41

już czuję, że mnie to przerasta.


teraz ty (1)


błąd logiczny.
03.09.2008, 15:43

kryterium sensowności,
bo sens jest we wszystkim, tylko trzeba umieć na to patrzeć
z odpowiednim dystansem. do siebie, do życia, otoczenia.
i mimo, iż les vacances, c'est fini , to mam wspomnienia,
dla których warto przetrwać by za rok móc powtórzyć to co miało już miejsce.
wraz z wrześniem weszło mi w systemat złe odżywianie.
a dziś środa, i z o wiele większą chęcią sięgnęłam po 'politykę'
niż po przerażający 'potop' z za dużą ilością stron,
i weź to przeczytaj w tydzień,
no proszę cię.



teraz ty (2)


yyyyy.
04.09.2008, 13:36

po co mnie już pytają z kim pójdę na studniówkę skoro ja jeszcze nic nie wiem?


teraz ty (3)


uuuła
15.09.2008, 14:31

wpadłam na pomysł, że jeśli napiszę tu coś, to księżna też wkońcu doda wpis co tam u niej. hihi

wrzesień to właściwie drzwi do piekła. i siędze tu ze stertą zeszytów i mądrych książek. przeraża mnie potop, wciąż.
zachwycam się odnowionym pokojem, i dziękuję za wszystko.
kocham mojego kota i z chęcią poszłabym już spać.

bla bla życie.


teraz ty (7)


o!
22.09.2008, 21:29

o, jesień! właściwie wszystko naraz.
spadające liście w międzyczasie, i potop oglądam.
i na salonie maturzysty zagościłam, tożto perspektywy
i wiem czego chcę, już mam do czego dążyć. 1/3 sukcesu.
pokój posprzatałam, w ładzie myśli lepiej się układają.
odnawiam kontakty, naszła mnie chęć na nową drogę, ale stchórzyłam.
wszystko przed nami! więc spokojnie.

oleńka i kmicic to takie oklepane. on ją, ona jego, ale jednak nie razem.
no, a studniówkowe deklaracje za miesiąc, a ja nic.


właściwie to co z tego.


teraz ty (4)


when i grow up.
23.09.2008, 18:32

nie ryzykujesz, żałujesz! systemat znany do lat.
mam plan A, zastępczy plan B i nawet C.
uda się, słyszysz? nie ma innej możliwości!


teraz ty (2)


raz dwa trzy przykry jesteś ty!
24.09.2008, 18:55

zwijałam się z bólu kiedy kazano wysiąść z tramwaju, bo remontują szyny.
setka ludzi biegła na autobus, a czas był nieistotny. liczył się fakt, że od jutra zaczynam
naprawdę żyć.


teraz ty (1)


baby, i know
25.09.2008, 18:37

bolą mnie oczy, i nie mogę znieść faktu, że mija trzeci rok, a on jest szczęśliwszy niż kiedyś.
zdążyłam zmienić wszelkie drobnostki, które mają znaczenie tylko i wyłącznie w mojej głowie, jednakże wciąż tkwie w stanie nienaruszonym, okropne constans. wcale nie chodzi o to, że się zniechęcam, ale nawet weneckie gołębie nie mogą wpłynąć na moje szczęście. czuję się przykro.


a zwiększenie możliwości to kwestia czasu. optmistycznie, ale należy pamiętać, że nastał okres,
kiedy czas działa na niekorzyść. nie tylko na gruncie egzystencjalno-moralnym.


teraz ty (2)


i don't ever want to feel
26.09.2008, 16:04

wierzy pan w cuda?
tak, ale nie dzisiaj.


to się dzieje wciąż, i trwa! on razy cztery.
na pocieszenie złego słucham Mozarta.
bo on sprzyja upadłym intelektualistom.

edit:
od 3 godzin oglądam CNN i FRANCE24,
jednakże z naciskiem na to drugie, bo
Francuzi prezentują się o niebo lepiej niż Amerykanie.
i jest mi cudownie!
mam 222 dni aby nauczyć się słuchać.



teraz ty (6)


są kobiety pistolety i kobiety jak rakiety.
27.09.2008, 21:08

dzień nie jak codzień. wystarczyła osoba, która rozumie cię bez słów,
ktoś kto potrafi w ciągu pięciu godzin obgadać sprawy bieżące i wpłynąć
na rozwiązanie aktualnych problemów. w międzyczasie rozbawi cię,
dzięki czemu zapomnisz o wczorajszych zmartwieniach.
na osłodę życia zdała się paczka pierników alpejskich,
i nasza inwencja twórcza, bo to lubimy najbardziej.
marysię peszek też lubimy.

jak bardzo dziękuję, że mam wokół siebie tylu wspaniałych.
merci beaucoup.


teraz ty (1)





2008
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad


lay by Ibliys for dizjan!